Probuje rozumem ogarnac "Polityke transferowa Wisly" i........... nie moge. Nie potrafie zrozumiec na co oni czekaja, czy jakikolwiek plan istnieje w glowach Bogdana Basalaja i Boguslawa Cupiala. Zespol potrzebuje wzmocnien na wczoraj, widac to golym okiem a tu cisza.... Mecze III rundy eliminacyjnej LE i (oby tez IV) zblizaja sie jak topor a oni nie robia nic, KOMPLETNIE nic aby pomoc druzynie. Nie mowie tutaj o kupnie Bunozy, Czikosza i Jovanica bo to byla po prostu koniecznosc ale o zawodnikach ktorzy pomogliby tej druzynie wejsc na wyzszy poziom rozwoju. Gdzie dobrzy skrzydlowi? Gdzie ten - opisany i wymieniony przez wszystkie przypadki - Mijinkovic? GDzie napastnik umiejacy wykorzystac sytuacje bramkowe. A jak zapewne nie wyjdzie nic z awansu w LE to poleci Kasperczak? Jakie oni warunki stworzyli trenerowi? Gdzie ponad 20 mln. z transferow sie podzialo? Poszlo do kasy Tele-Foniki? A jezeli tak to ile zostalo tego "dlugu" jeszcze do splacenia? Czy reklama jaka Wisla przyniosla Cupialowi i Tele-Fonice zostala odjeta od dlugu? Czemu na litosc Boska klub NIE CHCE POMOC swojej wlasnej druzynie!!!

? Znow sezon bedziemy grali na wyjezdzie, znow nie mogli przygotowac stadionu na rozpoczecie ligi i pucharow :( Czemu odnosze wrazenie ze nikomu nie zalezy na tej druzynie. TYLKO kibicom.. TYLKO im...........