No proszę, Amika wygrała prestiżowy wyścig z Legią i Dyskobolią o najbardziej obiecującego napastnika polskiej ekstraklasy
Ja wiem, że w Arce trudno o strzelenie 20 goli w sezonie, ale taka walka o napastnika mającego za sobą jedną udaną rundę świadczy o dramatycznym braku dobrych piłkarzy w naszej lidze. Tak naprawdę nikt nie wie, czy w Amice Tshibamba pokaże poziom Chinyamy sprzed 2 sezonów, czy Yahai sprzed ładnych paru lat.
Co do szans warszawskiej Dyskobolii:
- nie mają trenera - umiejętności Bakero zbliżone do Libora Pali, tylko nazwisko lepsze
- nie mają napastnika
- nie mają stadionu
- nie mają kibiców
Z takimi atutami ciężko będzie walczyć o Mistrzostwo Polski. Dopiero za rok, jak w składzie okrzepnie Nowak + ktoś jeszcze do pomocy, mogą zdrowo namieszać. Oczywiście z Janasem na ławce.