|
Nie przekonuje mnie argument, że Jirsak się spala na tle mocnych przeciwników. Strzelił bramkę w Londynie z Totenhamem, również zaliczył gola w sparingu z Liverpoolem, z Barcą zaliczył asystę i grał bardzo dobrze. W paru innych meczach ligowych z trudnymi rywalami też grał nieźle np. z Legia w Warszawie, gdzie popisał się genialną asystą, a później wywalczył karnego. Po prosty w defensywnej i siłowej piłce prezentowanej przez Wisłę Skorży nie było miejsca dla piłkarza o takiej charakterystyce. Nie będąc podstawowym zawodnikiem i grając ogony nie da się utrzymać dobrej formy, dlatego Jirsak miał tak dużo bezbarwnych meczów. Poza ty6m wydaje mi się, że Jirsak jest z kategorii nieśmiałych, grzecznych chłopców, a do takich trzeba umiejętnie podejść. Niemniej jednak nikt w polskiej lidze nie ma tak dobrego strzału z dystansu i tak dobrego przeglądu pola.
|