|
Ja za to wiem jedno. Najważniejsze w dziejach Polski śledztwo prowadzą Rosjanie i choćby samolot został strącony przez 100 chłopów strzelających z kałachów to Rosjanie i tak powiedzą to co będzie im pasować - my i tak nie mamy na to żadnego wpływu. Gdy rok temu na pokazach rozbił się Białoruski myśliwiec, to cały teren został otoczony, śledztwo prowadziła Białoruś a żaden Polak nie miał tam wstępu! No ale w PL są inne, lepsze standardy, po co nam czarne skrzynki, po co nam to śledztwo, przyjaciele Rosjanie na pewno wszystko wyjaśnią za nas.
Pytanie kontrolne? Czy gdyby tu rozbił się samolot z prezydentem USA lub Rosji to te kraje pozwoliłyby na to aby takie śledztwo prowadzili Polacy? Jestem pewien, że jeszcze tego samego dnia premier Tusk zaproponowałby przyjaciołom przejęcie śledztwa... Taka zakompleksiona mentalność.
Cała ta komisja MAK - niby międzynarodowa, składa się ludzi pochodzących tylko i wyłącznie z byłego ZSRR... Jej zadaniem jest między innymi przyznawanie akredytacji lotniskom. Więc raczej zapomnijmy, że obwinią kontrole lotów, czy lotnisko, któremu sami pozwolili funkcjonować.
O rzetelnym wyjaśnieniu całej sprawy możemy raz na zawsze zapomnieć. Wersja będzie błąd pilota, bo jest ona na rękę każdej ze stron. Oczywiście przy okazji GW Palikot itd będą insynuować, że pilot był pod nadzwyczajną presją itp. A cała masa ślepo zapatrzonych w posunięcia rządu, z zakorzenioną już nienawiścią do Kaczyńskiego i PIS będzie bezrefleksyjnie jechać po każdym, kto oczekuje wyjaśnienia całej sprawy.
|