Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7163
Stary 17.07.2010, 08:57
Myślę, że Mielcarskiemu chodzi też o coś innego. On nie jest typem marionetki, który skacze, jak mu się zagra. Na pewno boi się sytuacji, którą opisywał J. Bednarz: że przedstawi RN listę np. 10 ewentualnych kandydatów i wszystkie nazwiska zostaną skreślone.
On chciałby mieć pewność, że jego praca nie będzie przysłowiową "parą w gwizdek". Chciałby mieć realny wpływ na transfery, a nie opierać się tylko na obietnicach.
Nie wiem, na ile zmieniła się teraz polityka klubu, ale wiem jedno: póki w Wiśle o transferach będzie decydowała Pani księgowa, Mielcarskiego u nas nie będzie.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując