wolfy napisał(a):

Nie no, fakt - nie popisali się. Powinni byli lepiej sprzęt ukryć...
Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Z estońskimi drużynami też nie odpadaliśmy aż do zeszłego roku.
|
Dokładnie tak!
Jeśli zaczniemy podchodzić do spotkań w europejskich pucharach, lekceważąc rywali, to znów się to dla nas źle skończy!
Odpadaliśmy ze słabymi Portugalczykami, odpadaliśmy z Norwegami, odpadaliśmy z Gruzinami. Tamte mecze powinny stawiać na baczność naszych działaczy i zawodników. Po zeszłorocznym blamażu z Levadią to już nawet nie powinno być na baczność, to powinien być red alert dwadzieścia cztery siedem - oczywiście, jeśli nasi chłopcy chcą w tych pucharach coś osiągnąć.
Bo jeżeli to jest tak, że mamy wiecznie sobie powtarzać, że chcieliśmy, że mieliśmy marzenia, ale rywal był za mocny i nie dało rady go ograć / za słaby i nie dało rady go nie zlekceważyć, to pewnie - nasza liga jest mocniejsza od ogórkowych, a nasi gracze to gwiazdy, jakich mało - możemy się w tym sosie kisić aż miło.