tormenthor napisał(a):

|
Ciekawe czy niedługo na pewnej stronce ukaże się artykuł pt. Kasperczak zniszczył nasz największy talent. To co wczoraj wyprawiał Małecki, to nawet nie był poziom 3 - ligowy.
|
Jak na razie to Ty niszczysz. Tak się składa że on jest jednym z nielicznych w Wiśle, który ma przed sobą najlepsze lata.
Możesz go nie lubić ale zachowaj resztki obiektywizmu. Nikt wczoraj dobrze nie zagrał. Wszystko to takie wolne, monotonne, jakby się nawciągali w autokarze jakiegoś specyfiku. Bez agresji i pomysłu. I oczywiście po raz kolejny zabawa w żonglerkę przy prowadzeniu pod własnym polem karnym. Niech się wreszcie tego oduczą bo jak przyjdzie nam się zmierzyć z Azerami (czego zawodnikom Wisły nie życzę) to nie będą jak Sialalala czy jak im tam stać bezczynnie tylko podjadą, zestresują jednego z drugim, wezmą piłeczkę i wpakują gola.
A ten Diaz jakby o kulach się poruszał. Nic do niego nie mam gwoli jasności. On tak biega koślawo. Od razu jak rusza w bój biegowy to przypomina mi się awatar jednego z użytkowników na tutejszym forum. On tak zawsze miał czy od niedawna?
To tak dla rozluźnienia bo trudno cokolwiek napisać o tym meczu.