W powrót Mielcarskiego za bardzo nie wierzę, zwłaszcza, że nawet w tym artykule jest napisane, iż on na razie nie jest chętny do powrotu do Wisły. Podejrzewam, że ciężko będzie go przekonać mając w pamięci choćby to w jakiej atmosferze rozstawał się z klubem oraz to w jaki sposób później się wypowiadał na temat profesjonalizmu w Wiśle. Nie dziwię się jednak, że Basałaj akurat jego osobę obrał sobie za cel, bo jest to chyba najlepszy kandydat z dostępnych obecnie. Swoją drogą ciekawe jest to, że Mielcarski odchodząc był podwładnym Kapki, a teraz miałby być jego przełożonym - niezła okazja do małego rewanżu.

Oprócz dyrektora sportowego ma być zatrudniony także nowy szef skautingu i tutaj też jestem niezmiernie ciekaw kto obejmie to stanowisko.