objawion napisał(a):
Chodzi Ci o druga sytuacje, w ktorej Maly schodzil do srodka i robil mu miejsce na obieg - wlasnie przy linii bocznej powienien sie Czikosz znalezc. Ale tez opierdalanie chlopa, ze nie wpasowal sie w schemat w niespelna dwa tygodnie po dolaczeniu do zespolu jest gruba przesada.
Sytuacja jakich wiele, Maly chcial odegrac schemat z treningow, Czikosz pojechal na fantazji.
|
Zgadzam się ale to nie powód od razu by jechać z ryjem. Przecież to nie jest normalne, widzę że nie tylko mi gul skacze jak widzę Małego w akcji (słownej, w sumie piłkarskiej wczoraj też) Z resztą i tak się robię powoli przewrażliwiony na tym punkcie..
objawion napisał(a):
|
Nie jestem jakims wielkim fanem Maleckiego (zwlaszcza po ostatnich wydarzeniach), trzeba jednak zachowac zdrowa ocene sytuacji - dla zespolu jest lepiej, gdy na boisku zyje, kiedy kopacze wymagaja czegos od siebie. Raz bedzie to bluzga, innym razem wiatrak. Ale potepianie w czambul wszystkich zachowan Maleckiego "bo to Malecki", "bo to nieladnie, niekulturalnie" jest dla mnie smieszne. To boisko a nie konferencja PAN.
|
Ok tylko niech to będzie zachowanie sporadyczne a nie coś co się powtarza co minutę, bo wtedy wcale to dobrze na zespół nie wpływa. Piłką męska gra, ale wolę widzieć więcej złości w twardej grze niż w grymasach, spazmatycznych ruchach rękoma czy też darciu ryja ..