Mixu napisał(a):

|
Koleś doprowadza mnie do wrzenia. Czikos jak gral tak grał ale grał z zębem i czasami całkiem dobrze wybiegał na podanie w pole karne, a Małecki macha łapami że ma być k*rwa przy lini bocznej...
|
Jesli chodzi o "pierwszy wiatrak" w wykonaniu Malego, to domagal sie od Slowaka by raczyl laskawie doskoczyc do krycia - calkiem slusznie.
Chodzi Ci o druga sytuacje, w ktorej Maly schodzil do srodka i robil mu miejsce na obieg - wlasnie przy linii bocznej powienien sie Czikosz znalezc. Ale tez opierdalanie chlopa, ze nie wpasowal sie w schemat w niespelna dwa tygodnie po dolaczeniu do zespolu jest gruba przesada.
Sytuacja jakich wiele, Maly chcial odegrac schemat z treningow, Czikosz pojechal na fantazji.
Nie jestem jakims wielkim fanem Maleckiego (zwlaszcza po ostatnich wydarzeniach), trzeba jednak zachowac zdrowa ocene sytuacji - dla zespolu jest lepiej, gdy na boisku zyje, kiedy kopacze wymagaja czegos od siebie. Raz bedzie to bluzga, innym razem wiatrak. Ale potepianie w czambul wszystkich zachowan Maleckiego "bo to Malecki", "bo to nieladnie, niekulturalnie" jest dla mnie smieszne. To boisko a nie konferencja PAN.