Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#734
Stary 16.07.2010, 10:29
Bardzo daleko od siebie caly mecz grali pomocnicy. Szczegolnie luka miedzy Sobolem ( ktorego Henry zredukowal juz chyba nieodwracalnie do roli rozpierdalatora ) a Gargula dawala po oczach.

Boki bez pomyslu, malo obiegow bocznych obroncow, choc - paradoksalnie - to prawa, "problemowa" strona daje wieksze nadzieje na progres ( i Maly i Czikosz przejawiaja checi do biegania, konstruowania - chociaz obydwaj zafundowali wczoraj taki chaos, jakiego dawno nawet w Wisle nie widzialem ).

Za to po lewej jest dramat. "Nie_umiem_kiwac" Pietia + "5_kontaktow_i _dzida" Diaz poza solidnym odbiorem nie prezentuja niczego, co moze zaskoczyc rywali. Po pierwsze zamiana miejscami na boisku przynioslaby chyba troche wiecej pozytku (Diaz schodzi z pilka do srodka, czesto szuka kiwki, probuje robic przewage po grze 1 na 1 - szkopul w tym, ze na swojej polowie), po drugie - momentow, w ktorych na lewej flance dzialo sie cos, co wykraczalo poza schemat "do linii i wrzutka", nie zobaczylem w przeciagu calego spotkania ani raz. Moze przysnalem ;-)

Obrona dosc asekuracyjnie na 20 metrze ( kiedys Skorza opowiadal o tym, jak trudno mu bylo przekonac Clebera, by nie trzymal sie kurczowo wlasnego pola karnego, wyznaczajac linie spalonego... ), dopiero w drugiej polowie probowalismy lapac rywali wyzej. Ogolnie cieszy wynik i ... liczba pudel Brozka - bo wole juz Brozka marnujacego sety niz niedochodzacego do sytuacji strzeleckich wcale (jak to mialo w zeszlym sezonie). Marne pocieszenie, no ale...
Alleluja i do przodu jak mawial klasyk. Na sezon i kolejne rundy to zdecydowanie za malo.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce