|
Mecz wyglądał słabo i wątpię czy ktoś niebędący kibicem Wisły zdołał go obejrzeć do końca.
Mnie zawiódł Małecki, bo myślałem, że po tej zadymie zagra mecz życia a głównie można go było zobaczyć jak znowu wiatraczki robił.
O obronie na szczęście nic nie można napisać, bo praktycznie nie było zagrożenia naszej bramki. I to dobrze, bo obawiam się, że duet Kowalski Cleber raczej by nie pokazali się z najlepszej strony.
Ogólnie słabo – zobaczymy czy za tydzień będzie lepiej
|