Kowalski wcale nie odstawał - gorzej zagrał Diaz wg mnie (kilka razy ograny na swojej stronie + straty). Kowalski tak jak Cleber (w tym meczu) oczywiście, czyli przyzwoicie.
Co do Małeckiego, póżniej zaczął przygotowania to i ten tydzień gorzej dysponowany, a co do nawiedzonych (którzy już Małego konsają za byle co + "mędrzec" z adresem szkoły futbolowej) powiem tak:
Zbastujcie bo to już nawet śmieszne nie jest. Ani mądre, tylko żałosne. Oceniamy grę piłkarza a niektórzy są pamiętliwi jak porzucona "narzeczona" i ciągle będą przypominać grzechy Patryka. Dajmy mu szansę tak jak Kasperczak
