|
Na razie bida z nędzą przez świat pędzą.
Litwini strasznie słabi, mocniejszy to był słowacki Tatran Preszow.
Skrzydła działają jako-tako dzięki Gargule, który rzuca prostopadłe piłki i obrońcom (Cikos-diaz), którzy wychodzą na pozycje. Za to nominalni skrzydłowi - Brożek i Małecki - grają tragicznie. Szczególnie Patryk, na którego liczyłem. Razi niedokładnością, do tego wcale nie gryzie trawy, czego można było po nim oczekiwać.
Natomiast najsłabszy na boisku Boguski, musi za niego wejść Żuraw. Po prostu nie ma innej opcji.
Na tle tego słabego rywala cieszy jednak dobra gra Garguły. Wiadomo, ma sporo swobody ale chłopak widzi sporo na boisku i rzuca świetne prostopadłe piłki. Oby był zdrowy i odzyskał dawną, reprezentacyjną formę.
A Paweł Brożek powinien się wstydzić za zmarnowanie 200% sytuacji!
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|