p1c2u napisał(a):

Znam ten ranking i m.in. z niego wynika, że jesteśmy ogórkami
takimi samymi jak światowe potęgi piłkarskie Norwegia czy Słowacja. Oczywiście co roku jest rozczarowanie, że jakaś Levadia (Estonia - 41.) FYLKIR (Islandia - 37.), Valerenga (Norwegia - 25.), Cementarnica (Macedonia - 40.), Dinamo Tbilisi (Gruzja - 36.) nas wyeliminowała. Ale ja tam się nie znam, co?
|
Ten ranking pokazuje, że jesteśmy przeciętniakiem europejskim. Ogórkiem jest właśnie taka Malta, którą nie wiedzieć czemu zrównałeś z Polską. Ostatni sezon w pucharach był beznadziejny dla Polski i fantastyczny dla Malty co oznacza, że zdobyliśmy tylko 3 razy więcej punktów od Maltańczyków.
Wymieniłeś tendencyjnie wszystkie wpadki, a zapomniałeś o pokonaniu wyżej rozstawionych rywali. Już nie wspominam o eliminowaniu Parmy, Schalke czy M. City sprzed paru lat bo to dawne dzieje, choć ty też odgrzewasz stare kotlety. Wystarczy, że popatrzysz sobie na 2 ostatnie sezony to zobaczysz pogrom Szwajcarów, Izraelitów i Norwegów i zwycięstwa z Holendrami i Austriakami - wszystkie kraje wyżej rozstawione. Na tym polega piłka, że raz wygrasz z wyżej notowanym rywalem, a innym razem przegrasz z ogórkiem. Oczekiwania są znacznie większe, ale widzenie tylko tych porażek to typowo polskie walenie smutów.