|
wszystko zależy, jakie kontrakty Wisła by zaproponowała ewentualnym skautom. Jeśli miałby to być kontrakt prowizyjny, tzn gość dostaję kasę po podpisaniu z piłkarzem umowy, a oprócz tego klub nie ponosi innych kosztów związanych z działalnością takiego skauta, to proszę bardzo, możemy mieć nawet i 100 takich. Tylko kto się na to zgodzi, żeby z własnych pieniędzy finansować np. przelot do Brazylii i pobyt tam przez dwa tygodnie bez gwarancji, że znajdzie piłkarza, który zostanie kupiony...
Gdybym ja organizował siatkę skautów, to na pewno podpisałbym umowę z 4-5 osobami na wyłączność reprezentowania Wisły, dałbym im etat na pokrycie jakiś kosztów i prowizja od zaklepanego zawodnika. dwóch powiedzmy od Ameryki południowej i środkowej, bo to potężny rynek, jednego od Bałkanów i jednego od europy wschodniej.
Do tego kilku młodych (jak Gołoś) na zasadzie samej prowizji, żeby jeździli tylko po Polsce, ale wtedy oczywiście nie moglibyśmy wymagać wyłączności od nich.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|