Herb jako ustępstwo? Przecież wiesz że tak nie jest. Wyłącznie zaważyły na tym słupki sprzedażowe spowodowane tym, że "trumna" była bojkotowana przez część środowiska. W tamte wakacje widziałem jak w niektórych sklepach sprzedawano końcówki z kolekcji 2008/2009 za niewygórowane pieniądze (ok. 40 zł za t-shirt i ok. 80 zł za bluzę). Coś musiało być już na rzeczy bo kilka miesięcy później zaczęło się mówić o możliwości powrotu do herbu z 57r. Sam pisałem pod koniec 2009, że na pewno w następnym roku wrócą do herbu. Warto też przypomnieć, że ITI zyskało prawa do herbu dopiero wraz z całościowym przejęciem CWKS, czyli 21 października 2008 roku. Wcześniej protestowano w tej sprawie, a między innymi chodziło o ABJ, które musiałoby przestać używać tego herbu. Dlatego hipokryzją było upominanie się o herb z 57 r. jeśli wcześniej za wszelką cenę nie chciano doprowadzić do przejęcia przez ITI reszty CWKS.
Czy zdjęte zakazy i odblokowane KK robią w tej chwili jakąś różnicę? Przecież tyczyły się one głównie chorych wymysłów Błędowskiego, albo ludzi wyłapanych z monitoringu za "ITI patataj". Tak więc w tej chwili ten ruch jest dla nich mało szkodliwy, ale funboy'e SKLW (nie mylić z członkami) myślą że ktoś im robi łaskę tym ruchem.
Tak więc co może, zyskać/stracić ITI, a co SKLW?
ITI
+ większa kasa za karnety, bilety i legijne gadżety
+ możliwy doping, który powinien ściągać na stadion kolejne osoby i zrobić z Ł3 cool trendy słitaśne miejsce
+ normalizacja sytuacji na trybunach i poza nimi (brak latających tortów, fotek o pedofilach, a także truskawek pod stadionem)
- odpowiedzialność za kibiców na wyjazdach
- konieczność porozumiewania się z SKLW na stopie partnerskiej
- brak krytyki ze strony miasta i PiSu za puste trybuny
SKLW
+ dalsze istnienie, bo ostatnie 3 lata można nazwać wegetacją
+ większa kasa dla "Źródełka" i ABJ
+ poprawa opinii w mediach, bo do tej pory utożsamia się kibica Legii z Wilnem i Starówką
- brak Starucha na trybunach
- przestrzeganie zasad imprez masowych, czyli koniec wolnej amerykanki
- konieczność uważania na monitoring (wulgaryzmy - dotyczy to również przyjezdnych

)
- masa pikników niepodatnych na wpływy stowarzyszenia
Jak dla mnie ITI jest już w takie sytuacji, że podpisanie porozumienia oznacza wyłącznie poprawę ich sytuacji ekonomicznej w każdym calu, a brak podpisania oznacza mniejsze przychody i ryzyko dużych problemów z zapełnieniem choć połowy stadionu, a to uważam za absolutne minimum.
SKLW walczy jak dla mnie o życie, bo z jednej strony mają solidarną grupkę stałych wyznawców i są w stanie zebrać przeszło 1000 osób na wyjazd. Jednak brak obecności na Ł3 prowadzi do tego że podążają w stronę niebytu, przez zamknięcie się w swojej hermetycznej grupie i brak rozszerzania działalności/liczebności, ą nawet regres w tym zakresie.
Mówię to jako niezrzeszony kibic Legii, który od samego początku nie popierał żadnej ze stron.