Z moich prywatnych spostrzeżeń, to wydaje mi się, że teraz jest ostatni moment, żeby SKLW nie przegrało totalnie już przegranejwojny z ITI. Muszą zawrzeć rozejm na niekorzystnych warunkach, albo za dwa lata nikt nie będzie o nich pamiętał. Jasne, 4-6k karnetów to mało. Ale dla ITI która przetrwała naprawdę ciężkie 'przedstadionowe' czasy, to wystarczająco. To daje średnią imo 8-10k ludzi co mecz na stadionie, na Wisłę, Lecha, Widzew lekko przyjdzie powyżej 10k ludzi, jeśli L będzie nieźle grać, a tak można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć. W pierwszym sezonie ITI potraktuje taki wynik jako sukces, pewnie na tyle liczą. Ewentualne MP czy gra w pucharach w 2011 roku to już aktywizacja 'nowych kibiców', przekonanych co do ITIowskiej wizji kibicowania i 10k sprzedanych karnetów lekką ręką. Niestety, jak dla mnie kibole L są przegrani od momentu, kiedy to ITI doczłapało się do czasu z nowym stadionem. Teraz nie jesteście temu klubowi w ogóle potrzebni, ba, nawet niewskazane jest żebyście dalej kibicowali na stadionie. Od tego sezonu ITI zrobi to, o czym gadało latami - wychowa sobie nowych ITIpodobnych kibiców. Smutne to.
btw. u nas najprawdopodobniej jutro zostanie sprzedany ostatni karnet przeznaczony do sprzedaży. Tym samym Lech sprzeda 12k karnetów na 3 pierwsze mecze i śmiało można założyć, że na nowy stadion z 15k pęknie
