0 22 napisał(a):

No, to tym razem już niestety na pewno kłamiesz. Pilot Jaka informował go, że 'jak najbardziej' może próbować lądować. Koniec kropka. Tu nie ma miejsca na spekulacje.
Saklak - Jak ochłoniesz to napisz na spokojnie wszystko jeszcze raz, a odpiszę.
|
Zacznijmy od tego zdania "Powiedziałem, że nam się udało, ale zawsze tak mówię po wylądowaniu". Co oczywiście oznacza "jak najbardziej".
Cytat:
|
Pilot potwierdza m.in. panujące wówczas, bardzo złe warunki atmosferyczne i to, że trzykrotnie ostrzegał o tym załogę Tu-154. Zasłaniając się tajemnicą śledztwa, nie chce powiedzieć, czy odradzał kolegom lądowanie. Tak twierdzi rosyjska komisja badająca wypadek. "Informowałem o coraz gorszych warunkach - powtarza - a te były poniżej minimum bezpieczeństwa".
|
źródło:
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/n...aka-40,1481788
Cytat:
Przekazaliśmy kolegom informację o pogarszającej się pogodzie – mówi pilot. - Zasugerowaliśmy, żeby nie zniżali się poniżej jakiejś tam wysokości i ewentualnie, jeżeli zdecydują się podejść do lotniska, żeby uważali strasznie – kontynuuje.
- Kolega, z którym rozmawiałem (był to major Robert Grzywna) podziękował mi za te informacje. Powiedział, że skonsultuje się z dowódcą załogi (kapitanem Arkadiuszem Protasiukiem), no i na tym w sumie skończyła się nasza rozmowa – dodaje.
|
źródło:
http://www.tvn24.pl/12690,1657219,0,...wiadomosc.html
Cytat:
Pan odradzał tupolewowi lądowanie? Tak twierdzi MAK.
- Nie mogę o tym mówić. Powiem tyle: ja osobiście rozmawiałem z mjr. Robertem Grzywną, drugim pilotem Tu-154. Przekazałem mu informacje o warunkach meteorologicznych i ostrzegłem go, że są nieciekawe.
Nieciekawie, czyli nie ląduj?
- Przekazałem swoje sugestie. Nie powiem, jakie to były sugestie.
|
źródło:
http://wyborcza.pl/1,75478,7913721,T...#ixzz0tfxGdku0