Markus napisał(a):

Poziom bzdur i głupot w tym temacie osiąga niebezpieczne apogeum.
Po to wzmacnia się słaby zespół, aby nie powtórzyła się Lewadia i słynna dziura budżetowa. To właśnie nie robienie tego jest nieodpowiedzialnym krokiem prowokującym kolejną katastrofę sportową i finansową, a nie na odwrót.
Jeśli zarząd myśli tak jak piszesz, świadczy to o jego całkowitej nieudolności i niekompetencji oraz niezdolności do konstruktywnej nauki na własnych błędach, a nie mądrości.
3-4 brakujących obecnie klasowych zawodników zawsze "robi różnicę" i pozwala na lepszą grę oraz wyniki. My nie mierzymy się z Realem Madryt i nie gramy o mistrzostwo Primera Division, by ich brak w pucharach i lidze był bez znaczenia.
Jeszcze jedno: Wielu z Was regularnie narzeka na puste obietnice, kłamstwa, idiotyczne tłumaczenia i usprawiedliwienia, kuriozalne, patologiczne pomysły "góry", na bezmyślną propagandę sukcesu. Ale sami w dużym stopniu jesteście im winni. Bo kupujecie te bzdury, wykręty władz Wisły, zapewnienia bez pokrycia, reagujecie pozytywnie na pustosłowie, przyjmujecie do wiadomości częstokroć durne wyjaśnienia i powody różnych zaniechań, bierności, ba, nawet potraficie ich potem bronić. Pozwalacie, by "przecieki kontrolowane" manipulowały Waszymi emocjami i osądami. Większość kibiców jest na to niestety bardzo podatna. Gdybyście tego nie robili, zarząd nie miałby na nie klientów i naturalną koleją rzeczy byłoby tego wszystkiego mniej. Sami prowokujecie nieprofesjonalne zachowania pracowników klubu i robienie opinii publicznej "wody z mózgu".
|
1. Zgadzam się, że wzmacnianie zespołu nie powinno być podyktowane postępami na arenie międzynarodowej.
2. Nie jestem pewien, czy my w ogóle chcemy się wzmacniać. Czy w ogóle chcemy wydawać cokolwiek. Jeśli nie, to lepiej, żeby mniejsze pieniądze przejadał junior-zapchajdziura, niż byle jakie wzmocnienie, byle ucieszyć kibiców - za pieniądze większe.
3. To, co działo się już w tym klubie odstręcza od jakichkolwiek analiz na gruncie merytorycznym czy nawet logicznym. Oni chyba naprawdę rzucają monetą, co zrobić, ew. mają ośmiorniczkę.
4. Ale czemu klub miałby zabiegać o względy kibiców? Tyle razy podejmowano już niepopularne decyzje, że nie ma najmniejszego powodu, by sądzić, że ktoś tu się liczy z naszym zdaniem - a jeszcze, żeby władze kazały szerzyć jakąś propagandę na forum internetowym - niebywałe, niezrozumiałe, nieprawdopodobne. My nikogo nie obchodzimy.
5. W związku z powyższym maciosy, zbymaki i bardzo poważni dżentelmeni, którzy przepraszają, że piszą post na forum internetowym o późnej godzinie (sic!), trzeba rozumieć jako dowcipy, bo przecież nie prowokacje.
6. Pozwalamy na emocje, nie pozwalamy - każdy ma nadzieję, każdy chce wierzyć. Ja nie spodziewam się żadnego racjonalnego i profesjonalnego posunięcia po władzach naszego klubu. Ani tych, ani jakichkolwiek innych. Ale nie krytykuj tych, którzy marzą. Nic więcej zrobić nie mogą. Jak mają wyrazić swoją dezaprobatę? Wysłać list do GK? Poprosić o publikację na stronie SKWK? Wykrzyczeć w punktach błędy zarządu podczas meczu? Bo jeden bluzg spowoduje jedynie karę - dla klubu, albo kibica. Naprawdę, nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś wierzy, czy nie i w kogo. Od Milinkovica po Costlego.