Klub zakończył sprawę Małeckiego i pora wszystkim odczepić się od jego ojca i matki, bo to bardzo paskudnie, aby "forumowa awangarda" odreagowywała swoje nienasycenie żądzą krwi wobec "piłkarskiego prostaka" i przy tej okazji, wyżywała się jeszcze na wolfy, którego wypowiedzi w porównaniu z innymi są wręcz subtelne i to na tyle, na ile pouczyciele Małeckiego i wolfy, zasłużyli bardziej na resocjalizację swoich ego, niż na szydzenie z ego innych. Najlepiej w jakimś wiejskim osrodku kultury, gdzie ze strony terapeutów, jedyną sugestią reakcji na wycieczki osobiste pod czyjmś adresem ( zwłaszcza rodzinne ) jest odruch bezwarunkowy, jeśli już maniery wrodzone, zastąpiły te wyuczone a prawo i kompromis nie istnieją.
