To były fajne Mistrzostwa. Jak zwykle jestem zadowolony, że starsi gracze strzelają gole (Blanco, Palermo, "Gio"). Z kolei żałowałem, iż w meczu Portugalia - Brazylia nie dojdzie do pojedynku dwóch Ronaldów. Dunga był antyimprezowym brazylijskim drewniakiem jako gracz, to przełożyło się na trenerkę i nie wziął imprezowiczów. Zawsze byłem fanem Brazylii, ale nie takiej (i nie bez Ronaldo), więc tym razem im nie kibicowałem.
Mile zaskoczyli mnie Niemcy. Zazwyczaj grając piach docierali na podium. Pięknie pyknęli Argentynę

Nie podzielam zachwytu nad Hiszpanami. Po prostu ich i tej całej Barcy nie trawię. Ale przynajmniej oznacza to, że przegraliśmy 0:6 z miszczami.