Marszałek napisał(a):

Słaby ten mecz. Azerowie taktycznie to jakieś lata 80-te,no wczesne 90-te. A i tak podobno zostali ustawieni taktycznie. Ciekawe jak wcześniej grali. Nie zmienia to faktu,że 1-0 po średniej grze to nie a dobry prognostyk dla Amiki. Oczywiście w rewanżu może i 2 wcisną,ale grą nie powalają. Przyjedzie ktoś bardziej zorientowany od Azerów i finito,puchar lata zaliczony. Już widzę,że powstał nowy dogmat,bardzo to cieszy. Jego twórcą i pomysłodawcą jest Kołton. "Wichniarek odblokował się w Amice i teraz będzie strzelał jak z nut,no i rozumie się bez słów z Stilicem". Powiesić nad łóżkiem i wkuć na pamięć. Nowy dogmat, w dobrym tonie jest go znać.
Odblokował się z Azerami. Noż ludzie.
|
A co, powinien zacząć narzekać? Ma prawo mieć takie zdanie.
Ja rozumiem, że wiele osób na tym forum lubi przypiąć każdemu zawodnikowi łatkę na samym początku i bazować na tej opinii przez całe lata. Plakietka 'dobry zawodnik': zagra źle - odblokuje się w przyszłości, każdy ma słabsze chwile, wierzę w niego; zagra dobrze - "a nie mówiłem?" Plakietka 'słaby zawodnik': zagra dobrze - słaby przeciwnik / fuks / każdemu się zdarza / wyjątek potwierdzający regułę; zagra źle - "ha, wiedziałem że z niego nic nie będzie".
Jakby sobie wyrabiać zdanie o piłkarzach na podstawie niektórych "znafcuf" z tego forum to np. Robert Lewandowski jest zawodnikiem na poziomie II ligi. A swego czasu przeczytałem w któymś temacie, że jak już nawet strzelił kilka goli to i tak było źle, bo "on tak dziwnie biega, że nie da się tego oglądać".
Wichniarek strzelił Azerom gola, wykonał swoje zadanie. I zrobił coś, co wiślackie "gwiazdy" rok temu nie potrafiły (poza jednym trafieniem Ćwielonga w ciągu 180 minut gry). Szkoda, że tak wiele osób ma klapki na oczach i zatraca kompletnie zdolność do obiektywnej oceny rzeczywistości.