wolfy napisał(a):

Nadinterpretujesz znowu. Tym razem moje słowa.
W środowisku z którego się wywodzę i którego zasady częściowo przyjąłem obgadywanie czyichś problemów rodzinnych jest mocnym nietaktem.
Daruj sobie więc traktat o ludzkiej hipokryzji i zastanów się lepiej nad własnym zachowaniem.
Zarząd wybrnął z miny podstawionej przez Kasperczaka nader sprawnie. Pytanie - co dalej? I czy Henio nie chce przypadkiem czegoś ugrać?
A co od pomówień - radzę Ci jeszcze raz przeczytać własne posty. Szczególnie fragmentów o resocjalizacji.
|
Środowisko z którego się wywodzisz najwyraźniej nie zna różnicy pomiędzy obgadywaniem, a odwoływaniem się do powszechnie znanych (podanych przez głównego zainteresowanego publicznie) faktów.
Chyba w maglu właśnie takich pojęć nie rozróżniają. Gdzie jeszcze, kolego wolfy

?
Gdyby uwierzyć w Twoją teorię spisku to z Henia niezły następca Machiavellego - najpierw "sprawił" że Patryczek obraził się i nie wyszedł grać, by zaraz potem ogłosić wszystko prasie. Ot kombinator z tego Henia

. Pewnie mu nie w smak tatuaż na ręce Małego, bezbożnikowi jednemu

.
Co trzeba mieć w głowie żeby takie bredni wymyślać


Mały, obawiam się lekcji nie odrobi i za chwilę powtórzy się cyrk jak nie tak to inaczej.
Nie będę tu się rozpisywał o psychologicznych powodach takich zachowań bo znowu "nożyce" się odezwą
