|
Ciekawy jest też życiorys kolejnego staruszka klakiera Bartoszewskiego. Tylko ten prawdziwy, odbrązowiony, którego trudno się doszukać w oficjalnych mediach. A znależć go można choćby w aktach IPN, tylko że żadne służalcze merdia o tym nie napiszą. Podobnie o Nowaku - Jeziorańskim, którego imieniem niestety nazwano plac przed dworcem. Teraz reżim zaryglował drzwi od IPN-u, żeby czasem komuś do głowy nie przyszło soprawdzić kim naprawdę jest ten polityczny gwiazdor często występujący w TV.
|