krakus76 napisał(a):

Tia ... dziury w ASFALCIE, rozpadający się chodnik, "estetyczne ogrodzenie" .... Czy ktoś tu czasem myśli pisząc coś takiego ? To takie myślenie jak osób które zbierają śmieci do domu. Dla nich wszystko jest w porządku tylko że sąsiedzi mają problem z ich syfem, zapachem i robactwem.
Asfalt który kładą nie jest tych "płynnych" więc nikt butów nie zostawi nawet jeśli byłoby 50 stopni. Są też pewne plusy takiego rozwiązania. Po deszczu, czy po opadzie śniegu płyty granitowe czy podobne to istne lodowisko. Jest kilka takich miejsc w Krakowie gdzie można to sprawdzić i przy okazji wywinąć orła. I to są miejsca gdzie nie ma "opadu" liści. Jak ktoś dobrze spojrzy to zobaczy że przy ulicy rosną drzewa. Życzę wszystkiego dobrego przy poślizgu na na takich liściach tym osobom którym nie podoba się asfalt (zarówno poślizgu samochodem jak i poślizgu podeszwowego ;-) ).
|
Z tego co mi wiadomo ulicą Reymana już samochodem nie wjedziesz.