|
Co zlego w wypowiedzi Kaczynskiego? Nie da siemediow publicznych odpolitycznic wiec niech beda polityczne po polowie. W Polsce nie ma systemu dwupartyjnego wiec mogloby to byc trudne ale nie niemozliwe.
Dzis w tv publicznej bylo miejsce i dla Pospieszalskiego czy Ziemkiewicza jak i Lisa i Zakowskiego, zatem kazda opcja polityczna miala swoja reprezentacje choc wiadomo jaki byl nurt dominujacy. Poczekamy pol roku i zobaczymy czy choc pozorna rownowaga zostanie zachowana.
Jedyna nadzieja na odpolitycznienie mediow publicznych poprzez zmarginalizowanie ich roli, na wzor USA, to powstanie silnej prywatnej stacji propisowskiej. Ale ze taka stacja niepredko powstanie jest wiadome i przyczyn tego nalezy szukac na przelomie lat 80 i 90-tych w Polsce. Podobnie ma sie rzecz z radiami i gazetami gdzie stosunek opcji PO-SLD-PiS to jakies 60-20-20. W zasadzie to przy takim przekazie medialnym jest istnym fenomenem wysokie poparcie dla PiSu. To i np. takie sygnaly jak zmiana na korzysc prawdy w postrzeganiu stanu wojennego przez spoleczenstwo jest wg mnie prognoza zmian, ktora prawdopodobnie rozdzieli za jakis czas elektorat PO na frakcje "nowej lewicy" odcietej od postkomuny i prawicy, ktora zblizy sie w strone PiS. To pierwsze nastapi po sojuszu PO z Napieralskim (odcietym od sldowskiego betonu). W tym drugim duzy udzial moglby miec powrot do polityki Rokity.
Ostatnio edytowane przez orzeu : 12.07.2010 o godz. 10:50.
|