1q2 napisał(a):

|
Z czego to faktycznie nie jest temat dla nas, natomiast czy ma...no ma i to spore - niestety bo chyba zgodzisz się ze mną że Mały to jest taki człowiek którego z jednej strony można chwalić za tą jego prostolinijność i charakterność - z drugiej w****ia jego zachowanie strasznie i tym bardziej w****ia że każdy by chciał mieć w składzie kolesia który umie prosto kopnąć piłkę a do tego nie da sobie w kaszę dmuchać.
|
Histeryzujesz. Nie takie akcje już odchodziły, tylko zazwyczaj nie docierały do prasy. Ja do dziś jestem lekko zbulwersowany tym, co dowiedziałem się o zachowaniu pewnego piłkarza Wisły.
Ludzie są różni, do tego mają lepsze lub gorsze momenty. Znam to z autopsji. Jeżeli zrobisz coś głupiego, to niekoniecznie dlatego, że jesteś chory bądź masz problemy emocjonalne. Szczególnie, kiedy masz 22 lata (tu taka uwaga - wyraźnie wydłuża się okres dojrzewania emocjonalnego w społeczeństwach cywilizacji zachodniej, co szczególnie w takiej Japonii powoduje powstawanie prawdziwych fenomenów socjologicznych).
Patryk nie upadł, odejdzie z Wisły to tuzin innych klubów weźmie go z pocałowaniem ręki. Jemu Wisła może zaszkodzić o wiele mniej, niż sobie pozbywając się go.
Zresztą, Grosicki odwalał jakie numery, a teraz już wyszedł w miarę na prostą...
To wszystko zwykłe bicie piany, ale niektórzy za bardzo się już nakręcili rozochoceni pozorną anonimowością internetu.
A tak w ogóle, to radzę zwrócić uwagę kto na boisku "macha rękami". Piłkarze, którzy w Wiśle praktycznie się wychowali. Ja nie dziwię się, że taki Łobo nie psuje atmosfery: jemu czy wygrana, czy porażka - na jedno wychodzi. Ale ta frustracja rodzi się z bezsilności - bo gdybyśmy mieli w drużynie kilku zawodników o umiejętnościach Brożka lub Małeckiego... A to na nich wszyscy patrzą, to oni mają kreować grę, oni mają wygrywać.
Serio, gdybym musiał obserwować jak Łobodziński partoli na potęgę w kolejnym meczu z rzędu, a to później mnie będą rozliczali z braku bramek, to też by mnie szlag trafiał.
Co do SKWK - demonizujesz. Kasperczak też załatwił sprawę źle, bo poprzez prasę. Tu akurat mają rację - nic nie powinno opuszczać szatni.
s1mone napisał(a):

|
To co koledzy napisali jest być może banałem, ale chyba tylko ślepiec nazwałby Patryka ułożonym lub grzecznym chłopakiem. On nim nie jest i teraz nie chodzi o grzebanie w życiu osobistym albo robienie z niego na siłę kulturalnego faceta, ale Mały musi zrozumieć, że nie jest pępkiem świata i że obowiązują go te same zasady co innych.
|
Pomijam Twoje wynurzenia na wiadomy tematu jako nic nie wnoszące do tematu ("oczywistość" wszelkich pojęć jest zwykle odwrotnie proporcjonalna do posiadanej wiedzy).
Patryk nie musi być grzeczny, ani ułożony. Jest wolnym człowiekiem.