|
Ale wolfy, zrozum, ze on nie dowalil sie do rodzinnej tragedii w celu zabawy czy ublizeniu komus. Stwierdzil po prostu fakt. Zazwyczaj tak jest, że dziecko wychowywane przez ojca często dorasta w niezbyt ciekawym towarzystwie, matka nie jest osobą, która potrafi nad tym wszystkim zapanować. Tak jak napisał kolega - brakuje ojcowskiej ręki. Nikt tu nie chce Patrykowi ubliżać, bo to przecież nie jego wina, że wychowywał się w niepełnej rodzinie.
|