For_FuN_ napisał(a):

Kolega sam wyzej sobie zaprzecza...najpierw pisze, ze kartka dla Heitingi zasluzona(mimo, ze przed Iniesta bylo jeszcze 2 obroncow), a potem pisze to wina Robbena, ze sie nie polozyl przy faulu Puyola ...znajomosc przepisow porazajaca. Od kiedy, to trzeba sie klasc, zeby sedzia odgwizdal faul i pokazal zolta kartke ? Oprocz asekuracji Heitingi, to jego przewinienie polegalo na delikatnym pchnieciu Iniesty, a nie chwytach zapasniczych.
P.S - Placzesz to chyba sam, bo druzyna grajaca taki nudny futbol wygrala Mundial. Ja szczerze przysypialem na kilku spotkaniach Hiszpanow, bo tego klepania nie da sie ogladac...zadnego przyspieszenia, zrywu, akcji oskrzydlajacej.
|
Człowieku ja sugeruję że oprócz pary w nogach trzeba mieć jeszcze trochę oleju w głowie. Iniesta doskonale wykorzystał sytuację w jakiej się znalazł i właściwie nie zostawił sędziemu wyboru. Robben przeciwnie, mógł dać przewagę swojej drużynie ale zabrakło mu sprytu. Tylko mi nie pisz że Arjen się zachował fair play, facet lubi leżeć na boisku.
Gdzie Puyol uprawiał w tej sytuacji zapasy. Próbował do zatrzymać ręką fakt, potem wywinął kozła ale nie próbował powalić Robbena z premedytacją.
Przed Iniestą nie było dwóch obrońców, byli po bokach i zbiegali do środka. Gdyby Heitinga go odpuścił Andres miałby czyste pole do strzału.
Co do stylu gry Hiszpanów. Fakt że momentami, szczególnie w pierwszej rundzie grali jednostajnie aż do znudzenia. Ale też niemal żadna ekipa nie zagrała z nimi w otwarte karty. Nawet tak cytowani Niemcy nie podjęli wyzwania. A co potrafią Hiszpanie gdy mają trochę miejsca wszyscy wiedzą.