Sorry koledzy, ale wasze płacze że Webb wypaczył wynik na korzyść Hiszpanii brzmią śmiesznie.
1) Jaki spalony przy podaniu do Iniesty. Miejcie pretensje do obrońcy że równowagę stracił a mógł sytuację wyjaśnić.
2) Druga żółta dla Heitingi jak najbardziej zasłużona. Faul taktyczny, Iniesta wychodził sam na sam z GK mimo asekuracji dwóch obrońców.
3) Płaczecie że Puyol dotrwał. Pewnie chodzi o jego szarpaninę z Robbenem gdy Holender wychodził sam na sam. Trzeba było się położyć. Przy linii z chęcią się kładzie na trawie, tutaj chyba za szybko biegł i komórki nerwowe nie nadążały.
4) Sam Arjen miał dwie piłki meczowe, zawiódł w decydujących momentach.
5) Narzekacie na Webba? Szkoda że karateki nie wywalił w pierwszej połowie.
6) Mecz nie był piękny. Piłkarskie szachy. Dwóch siebie godnych przeciwników. Ale popatrzcie na statystyki kto prowadził grę. Holandia może mieć do siebie pretensje że oddała inicjatywę Hiszpanom.
Gratulację dla Hiszpanów
"Tyle, że Elija był ewidentnie faulowany przez Ramosa. Nawet powtórki potem nie dali"
Fakt, tu mógł zagwizdać, przyznaję...