Pablo84 napisał(a):

|
Być możę faktycznie jest tak jak mówisz.Ja po prostu uważam, że ceny dyktowane za polskich piłkarzy są chore.
|
To co powiedzieć o lidze węgierskiej, będącej o jakieś 10 pozycji niżej od nas w rankingu UEFA, gdzie węgierski 19-sto latek idzie ze średniaka ligi do wicemistrza Videotonu za 700 tys. euro...
Takie sumy w piłce nożnej to grosze, większymi sumami obracają już ostatnio nawet Węgrzy czy Azerowie, porównywalnie jak w naszej lidze płacą w Kazachstanie, a wbrew pozorom w ligach takich jak białoruska, słoweńska, słowacka, bośniacka, czy nawet serbska i chorwacka (w większości już przegrzebane przez lepsze kluby) nie ma aż tylu zawodników w cenie do 600-700 tys. euro, którzy gwarantowaliby nawet porównywalny poziom jak polscy zawodnicy wyróżniający się w innych klubach Ekstraklasy - tym bardziej, że są ograni w naszej lidze, znają styl gry, a ten nie wszystkim zagranicznym zawodnikom leży idealnie.
Popatrz na Kirma, Jirsaka, czy nawet Kriwca - cała trójka przychodziła jako czołowi, czy nawet najlepsi zawodnicy swoich lig, a czy którykolwiek z nich, poza przebłyskami, pokazał coś więcej, co czyniłoby ich rzeczywiście sporo lepszymi od naszych rodzimych zawodników? Nie mówię, że nie są to nieźli zawodnicy, ale te kompleksy i slogany n.t. leniwych i nic nie wartych polskich piłkarzy są już troche męczące, olewamy Polaków itd., bo podejście do tego zawodu i poziom sportowy nie jest kwestią narodowości, tylko indywidualnego charakteru i tak przykładowo taki Błaszczykowski nigdy nie sprawiał problemów wychowawczych, prowadzi się profesjonalnie, a taki Małecki jak nie zmieni się na dobre, to nic ponad naszą ligę nie osiągnie, a i nawet o błysczenie w Polsce będzie mu coraz trudniej. Takich zawodników jak wspomniany Kriwiec czy Stilic też nie skupuje się hurtowo, obaj byli po prostu najlepszymi w swoich ligach i to, że dało się ich sprowadzić po okazyjnych cenach nie znaczy, że kolejnych 10-ciu Stiliciów czeka w kolejce.
Pablo84 napisał(a):

|
Po prostu jestem uczulony, na te polskie piłkarskie "gwiazdeczki", bo wiem jaką oni mają mentalność(przynajmniej większość).Sobolweskich czy Głowackich czy Błaszczykowskich jest mało.
|
Skoro uważasz, że takich "gwiazdeczek" jest większość, to wymień z łaski swojej kolejno nazwiskami tą "większość", która to się tak źle prowadzi.