|
Po pierwsze - znowu zła strategia Renault. Mercedes przytrzymał Rosberga na 2 okrążenia dłużej i to wystarczyło, by przy pit-stopie wyprzedzić Roberta.
Po drugie - moim zdaniem Robert w coś wjechał okrążenie przed incydentem z Alonso (jakiś element na torze). Hiszpan doszedł go błyskawicznie, ale nie sądzę by ich zetknięcie bolidami było decydujące.
Inna sprawa, że wina Alonso oczywista - ściął zakręt i powinien zostać ukarany. Tyle że w F1 od dawna są równi i równiejsi.
Wreszcie sprawa Vettela - ten facet ma w tym sezonie po prostu pecha. A bez odrobiny szczęścia nie da się zdobyć MŚ.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|