|
Nigdy tego prostaczka nie lubiłem.
Jeżeli Wisła ma być profesjonalnym klubem, a zdaje się, że wszyscy sobie tego życzą, to po prostu nie możemy sobie pozwolić na to, żeby jakiś cwaniaczek dyktował trenerowi co ma robić. Owszem niesforny Patryczek umie czasem kopnąć prosto piłke, ale moim zdaniem nie rekompensuje tym kwasu jaki tworzy w szatni.
Miałem okazję poznać kilku ludzi o podobnym do Małego charakterze i z mojego doświadczenia wynika, że takich ludzi trzeba jak najszybciej eliminować ze swojego otoczenia. Tworzą bowiem oni tylko konflikty i złą atmosferę.
Podsumowując, trzeba gówniarzowi zdecydowanie powiedzieć, że takie akcje to on sobie może robić w domu a nie w klubie o ponad stuletniej tradycji.
|