Marszałek napisał(a):

Lekkie nieporozumienie. Ogryzek zasugerował,żebym to ja kogoś próbował ściągnąć. No to opisałem kryteria w oparciu o jakie bym wybierał kopaczy. A nie zmienia to faktu,że to co wydaje się oczywiste jest nieoczywiste dla naszych działaczy.
Ogryzku,daruj sobie daremne złośliwości. I skąd suma 90 tysięcy?kto to tyle zarabia,że ją podałeś?Wyznaje zasadę,dobry jesteś dobrze Ci płacę. Dobry piłkarz za tyle nie wchodzi na boisko. Jakiś substytut. Ale bądźmy poważni. Małecki nie jest piłkarzem na nasze ambicje i możliwości. Uważam,że taki gość ma rację bytu w naszym klubie,bo jesteśmy zwyczajnie amatorsko prowadzeni i zarządzani. Jak większość polskich klubów zresztą. I Nikt nie pójdzie po rozum do głowy i nie weźmie się do roboty i nie sprowadzi nikogo lepszego,bo zwyczajnie to się nie opłaca.Bo to trzeba jechać,oglądać,wybierać,no i można się narazić Bossowi,że a nuż transfer nie wypali.Dobrze jest jak jest. On gra,zarząd się cieszy bo ogolimy jakiś ligowych nieudaczników. I się kręci. A facet jak ma braki techniczne,że aż zęby bolą, tak ma dalej. Ani on nie widzi sensu poprawy tego(kwestia mentalności),ani nikt z trenerów,zarządu. Taki ogólny tumiwisizm. Piszesz,że kasy nie ma. A ja Ci mówię,że w tak zarządzanym klubie to i 200 mln euro by było mało. Dlatego bez zawodowców z zachodu,którzy znają się na zarządzaniu klubem piłkarskim,którzy zjedli na tym zęby, i którzy widzą potrzeby i braki,nadal będziemy na pograniczu amatorstwa z zacofaniem.
Ciekawe ile zarabiał Marcelo w Brazylii zanim go ściągnęliśmy?Za 200 tysięcy rocznie spokojnie ściągasz grajka co nie ma problemów z przyjęciem piłki. Tylko trzeba chcieć.
|
Nie ma w moich postach złośliwości (wbrew pozorom), są tylko duże rozbieżności w tym o czym piszemy
Ja piszę o
faktach. O rzeczywistym funkcjonowaniu naszego klubu z nepotyzmem, znajomościami kaprysami Bossa, lizusami, marnotrawieniem pieniędzy itd Stwierdzam że w takich warunkach zastąpienie Małeckiego jest trudne bo znając działania naszego klubu (właściciela, Zarządu itd) to jest to amatorka. W takich warunkach ciężko nam znaleźć (od kilku lat dla Skorży) wysokiego napastnika czy do nie dawna bramkarza. Wiec jak szybko możemy znaleźć następce Małego? W takich warunkach Małecki to nasze ważne ogniwo. Ja pisze jak jest.
Ty odwołujesz się do
modelu idealnego (nazwa własna)- czyli profesjonalnie funkcjonującego klubu jakich jest wiele na Zachodzie. A w takim klubie nie jest trudno po sprzedaży Marcelo czy Głowy mieć już gotowych dwóch następców . Tym bardziej znalezienie następcy dla kogoś takiego jak nasz Peszko upsss Małecki. Taki klub ma i skauting i sam szkoli swoją młodzież itd Ty piszesz jak być powinno.
Ale ja nie piszę o tym
CO BYĆ POWINNO tylko
O TYM CO JEST w naszym klubie (Bez względu czy mi się to podoba czy nie). A skoro jest bryndza organizacyjna o której Ty ( i nie tylko) pisałeś wielokrotnie to jak możesz się spodziewać że zastąpienie Małego będzie proste? Przecież każdy pamięta "serial" z bramkarzem czy niezakończoną opowieść z wysokim napastnikiem.
Co do modelu docelowego (profesjonalny klub) - obaj się zgadzamy. Ale ja opisuję tu i teraz i dlatego wiem że jeśliby Małecki odszedł to znając działanie naszego klubu poczekamy jak na bramkarza.... no chyba ze kolejny fart jak z Uche się pojawi
Podsumowując - ja wychodzę z tu i teraz Ty wychodzisz z modelu docelowego dla naszego klubu stąd rozbieżności co do Małeckiego (jego zastąpienia innym piłkarzem bez siana w głowie)