raindog napisał(a):

|
Tylko, że na razie wszystko wskazuje na to, że to właśnie konkurencja była powodem takiego, a nie innego zachowania się Małeckiego.
|
Na razie, to nic nie wiesz więc trudno, żebyś mógł to osądzić. Prawda?
Jeżeli twierdzisz, że mamy konkurencję w składzie i Małecki jest spokojnie do zastąpienia... Cóż, propaganda sukcesu jak widać trwa. Dla mnie, na przykład, Patryk jest najbliżej definicji skrzydłowego z całego składu. A na drugim miejscu jest już Łobodziński.
Właściwie, zaryzykuję stwierdzenie, że Małecki jest naszym jedynym skrzydłowym. Później jest zużyty bidon, stary kosz na śmieci i Wojciech Łobodziński, eks-reprezentant Polski. Kolejność ze względu na grę jeden na jeden, szybkość, wydolność, strzał i dośrodkowanie. Co do ostatniego - Łobodzińskiemu wychodzą ze cztery w sezonie, Małeckiemu jednak trochę więcej. Niewiele, ale jednak.
Ale nikt nie zabroni Ci twierdzić, że mamy tak silny skład że Patryk się po prostu w nim nie mieści. Ach, te rajdy Łobo, te szarże Kirma - nic, tylko podziwiać.
Sytuacja jest tak żałosna, że Piotrek Brożek został znowu przemianowany na pomocnika. I bryluje. Mimo, ze nie stał się nagle mniej chaotyczny i lepszy technicznie.