morgenes napisał(a):

|
1. wolfy, choćby na skrzydle miała zagrać moja teściowa, Małecki powinien iść do rezerw. Jak raz popuścisz, potem się nie opamiętasz. Pisałem o precedensach, pamiętasz? Raz zobaczą, że im takie rzeczy uchodza płazem, będa to powtarzać. Już nie mówiąc o tym, że to brak szacunku dla barw klubowych. Taki sam, jak rzucenie koszulką.
|
To jest podejście Twoje, na dzień 9 lipca A.D. 2010. Do 22 lipca wiele może się w nim zmienić.
Z punktu widzenia trenera - ma żałosną kadrę, a wymaga się od niego sukcesu sportowego. Wcześniej czy później ( stawiam, że wcześniej ) i tak będzie się musiał z Małeckim przeprosić.
Z punktu widzenia zarządu - Małecki to inwestycja. Jeden z nielicznych graczy, którzy jeszcze jakoś rokują a nie zostali sprzedani. Poza tym - trzeba jakoś zachęcić kibiców do przyjścia na stadion, a kolejna kompromitacja w pucharach może mocno wizerunkowi klubu zaszkodzić.
Pomijam już fakt, że SKWK stanie za Małeckim.
morgenes napisał(a):

|
2. "chamska propaganda sukcesu" - myślę, że więcej chamstwa było w Twoim podsumowaniu, niż w wypowiedzi Pana Bohdana. Każdy ma prawo do swojego zdania, a psim obowiązkiem ludzi uznających się za kulturalnych, jest trzymanie określonego poziomu.
|
Skąd w ogóle pomysł, że uważam się za człowieka kulturalnego? Mógłbyś mnie oświecić?
Ja po prostu nie jestem idiotą. Znam normy, ale nie muszę ich przestrzegać.
Do reszty -
tak, sprawa Małeckiego to wina Zarządu. Brak jakiejkolwiek możliwości sensownej rotacji składem sprawia, że zawodnicy czują się bezkarni. A tak się zabawnie składa, że trenerów rozlicza się z wyników, więc tylko samobójca ześle jednego z kilku zaledwie niekopiących się po czołach piłkarzy do rezerw.
BRAK KONKURENCJI W SKŁADZIE RODZI PATOLOGIE.
Jaki wybór ma Kasperczak? Być skazanym na Łobo, dodatkowo bez presji konkurencji? Na prawej Wojciech, na lewej Andraż, z przodu na zero a z tyłu zawsze coś wpadnie.