Cytat:
O co chodzi z tym Małeckim?
Dostaliśmy ze sto maili z prośbą, żeby solidnie obsmarować Patryka "kim ty ****a jesteś" Małeckiego. Wiślak - jak poinformował trener Henryk Kasperczak - odmówił gry w sparingu z Hannoverem. Ale... na razie nie obsmarujemy. Coś nam tu nie pasuje. Piłkarze, nawet najgłupsi i najbardziej zarozumiali, tak po prostu nie odmawiają gry. To znaczy zdarza się to raz na kilka lat, ale żeby ktoś aż tak robił sobie pod górkę przy okazji jakiegoś głupiego sparingu? Przecież odmowa gry to pierwszy krok do tego, by prezes odmówił wypłaty.
Zanim więc ostatecznie uznamy Patryka Małeckiego za ciężko chorego psychicznie, zaczekamy na jakieś bardziej szczegółowe wyjaśnienia, sami może popytamy tu i tam. Chłopak jest specyficzny, ale do tej pory pewnych granic nie przekraczał. Może więc - hmm, strzelamy - bolało go jądro i się wstydził przyznać? Albo dopadła go inna równie głupia dolegliwość, którą wolał zachować dla siebie? Może miał kaca-giganta? Może chciało mu się srać?
Dziwna sprawa. Wytłumaczenie, że on po prostu obraził się, iż zaczął mecz na ławce rezerwowych po prostu nie mieści nam się w głowach. To by przecież oznaczało, że w czasie następnych spotkań powinien być odsyłany do szorowania kibli szczoteczką do zębów.
|
weszlo.com
Nie wiem czy ktoś to tutaj wklejał. Po wpisach można sądzić, że nie. Mały musiałby mieć ostro najebane do gara żeby z powodu sparingu zaciągnąć swojej karierze taki hamulec. Myśle, że może to być grubsza sprawa.
Publicznie krytykowałem SKWK za wiadome artykuły. Co więcej, tym ostatnim też wbijają kij w mrowisko chociażby z tego względu, że nawet jeśli Małecki na coś im sie żalił to powinni to zatrzymać dla siebie, a nie ogłaszać publicznie. Na wyciąganie takich spraw "z szatni" każdy klub reaguje alergicznie.
Ale merytorycznie tym razem może być ziarnko prawdy w tym co piszą (choć w słowach jak zwykle przesadzili).