Wyświetl pojedynczy post
Kordel_Walker
Banita
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6013
Stary 09.07.2010, 18:58
Nie znamy przyczyny dlaczego Małecki tak się się zachował, ale jeśli prawdą jest, że strzelił focha, ponieważ nie zagrał w pierwszym składzie to mamy dylemat. Dylemat, którego można się było spodziewać. I tak dziw bierze, że Małecki ze swoim charakterem wcześniej nie odwalił takiego numeru...
Co możemy w takiej sytuacji zrobić?
1. Rozmowa dyscyplinarna z zawodnikiem i kara pieniężna. Małecki musiał by w tej sytuacji przeprosić kibiców, piłkarzy i przede wszystkim trenera.
2. Wyrzucić piłkarza z klubu lub wysłać do rezerw.
Nie znam Małeckiego, ale prawdopodobnie jest on na dzień dzisiejszy typem zwykłego chama i prostaka, któremu się wydaje (lub tak go wychowano), że świat się zdobywa poprzez zwierzęcą siłę, bezwzględność, wyzwiska i fochy...aaa przysłowie mówi dokładnie - pokorne ciele dwie matki ssie
Jeśli Małecki ma w sobie odrobinę honoru, godności osobistej, jeśli matka mu wpoiła, co to kultura, ogłada, takt to Patryk po krótkiej refleksji się otrząśnie z prostactwa buraczanego i będzie pełną gębą profesjonalistą. Jeśli nie, jeśli siedzi w nim na amen prymityw to szkoda tylko jego talentu. Myśli, że robi na złość trenerowi, pokazuje kto tu rządzi, ale jest śmiesznym dzieckiem, które na złość babci nie założy czapki i odmrozi sobie uszy..
Klub, którego dobre imię Małecki nadszarpnął powinien w tej sytuacji wyciągnąć do niego rękę. Nie spodoba się zapewne tłumowi żądnemu krwi i ofiar takie zachowanie, ale jak był zobaczył na oficjalnej komunikat, że: "Wisła Kraków podjęła decyzję dot. Małeckiego. Klub rozumiejąc młody wiek i porywczy charakter piłkarza postanowił ostatni raz przymknąć oko na zachowanie zawodnika, dając jednoznacznie do zrozumienia, że więcej takich zachowań Małeckiego tolerował nie będzie. Sam zawodnik wyraził skruchę, przeprosił i wrócił do treningów."
Jeśli ma być rozwój to trzeba rozumieć i wybaczać a nie wyśmiewać i karać. Każdemu przytrafiają się błędy. Nie wstydem jest upaść, wstydem jest nie spróbować się podnieść i wierzę w to, że Małecki ma tyle w sobie rozumu i siły, że na tyle przemyślał swoje dziecinne zachowanie, że okaże skruchę, przeprosi i wszystko wróci do normy. No może nie całkowicie. Ma być Mistrz, nie wice.
Odpowiedz cytując