|
To, że Małeckiemu się w głowie poprzewracało i kryteria poprzestawiały to jedno, ale to, że niektórzy jak widzę ślepi są, albo wiosną meczów Wisełki nie oglądali, w których tenże Małecki był jednym z najlepszych zawodników, to druga sprawa. Nikt mi tutaj nie powie, że Łobodziński jest zawodnikiem lepszym od Małeckiego. Kto pracuje ten wie, jak może w****iać w robocie sytuacja, kiedy kierownik faworyzuje opierdalającego się bądź niekompetentnego pracownika wobec innych harujących w pocie czoła.
To powinno być dla wszystkich zrozumiałe.
Dalej, postępowanie Małeckiego jest karygodne i skandaliczne i musi być ukarane, w ten sposób aby klub na tym stracił jak najmniej, bo to że straci na tej sytuacji tak Klub jak i zawodnik jest dla mnie jasne. I kolejna sprawa, pewni Panowie powinni zrozumieć, że jeśli Im na Klubie zależy to zamiast zagłaskać zawodnika poklepując po ramieniu czy też jeszcze brnąc dalej (załatwiając mu *****i, jak to miało miejsce w przypadku Mihailovica w pewnej knajpie na rogu ul. Miechowskiej) powinni wyjaśnić mu co jest trąfem i w jaki sposób powinien się zachowywać nosząc BG na piersi, aby nie powtórzyła się sytuacja z Surmą wychowankiem wielbionym na kilku dzielnicach, a wkrótce po odejściu całującym eLkę.
Mam nadzieję, że Mały się opamięta, bo naprawdę ma papiery na granie, a i jego charakter na boisku się przydaje, byleby miał trochę oleju w głowie...
|