Już widzę jak Małecki przeprosi. Niestety gościu ma za mały móżdżek żeby przeprosić, podejrzewam, że on do tej pory myśli że nic złego nie zrobił, że mu wolno, że jest gwiazdą (



)
Co do balowania to niech sobie baluje, ale swoje "gwiazdorstwo" pokazał kiedyś w knajpie. Koleżanka opowiadała, że zaczął coś pyskować do barmanki. Jak ona mu grzecznie zwróciła uwagę, żeby się uspokoił to on walił gadki w stylu " nie wiesz kim ja jestem?"... A że koleżanka Wiślaczka to była w wielkim szoku....
Ciekaw jestem czy Prezes naprawdę się wk**** czy to tylko ploty. Gościu ma kontrakt na parę lat więc wyrzucić go chyba łatwo nie będzie.