|
Ja podzielam zdanie Kasperczaka mimo że, nie oglądałem meczu na żywo.Pozostaje mi zaufać - bądź co bądź trenerowi, który zostanie pózniej rozliczony z wyników.
Nie zamierzam się wymądrzać, pisać analiz taktycznych, bo nie miałem doczynienia z profesjonalnym futbolem.
A tutaj niektórzy pograli troszkę w Futbol menadżera i rozum postradali.
Ludzie, płaczecie tu na okrągło, przewidujecie koniec drużyny, miejsce w środku tabeli.Może tak będzie...
A może Wisła- jako klub z zaścianka futbolowej rozmawia z takimi piłkarzami,o których nawet malkontentom się nie śniło?
Czeka na ruchy innych klubów i liczy na to, że te bogatsze sławniejsze kluby im ich nie podkupią.Nie mówię tu o kopaczach, typu Milinkovic, a o piłkarzach już ukształtowanych z renomą.
Naprawdę nie potraficie tego zrozumieć, że my jesteśmy vicemistrzem jednej z najsłabszych lig europy?Jaką my mamy kartę przetargową?
Zobaczcie na takiego Makinwę... Był bliski przejścia do Wisły,ale pojawił się ktoś inny i zaraz go nam zwineli.
Ludzie tu ****ują, że przegraliśmy z Hanoverem.A mu to ****a kim jesteśmy by z nimi nie przegrać?Troszkę rozwagi na rozpalone głowy.
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 09.07.2010 o godz. 13:35.
|