W takich sporach trener ma zawsze rację, choćby jej nie miał

(Jak w wojsku)
Jak lubię zaangażowanie Małeckiego i wiele razy broniłem go przed kibicami z tzw "wyższą kulturą" (bez złośliwości) - tłumacząc że jego (Patryka) skromne maniery nic nie mają do gry i rozlicza się go za grę, tak nie wykonywanie poleceń trenera to już niestety przesada. Dla mnie dobrze by było żeby Henio z Małym wyjaśnili sobie wszystko w 4 oczy. Nie ma co też demonizować "fochów". Niemniej dyscyplina musi być w zespole. Reguły ustala trener i tak musi być żeby zespół się nie rozpadł.
(Kirm też w zeszłym sezonie fochy do Heńka odwalał jak schodził zmieniany w jednym meczu)