Cytat:
|
Sednem sprawy nie jest Małecki, ale Łobodziński. gdybym ja miał przegrać rywalizację z kimś klasy Łobodzińskiego, także bym nie wytrzymał psychicznie
|
Ale to, że grał w sparingach mniej od Łobo to od razu musi oznaczać, że definitywnie przegrał z nim rywalizację? Przecież wiosną Małecki grał we wszystkich spotkaniach i tylko w dwóch opuścił boisko przed czasem. Gdyby w pierwszych 10 spotkaniach sezonu ani razu nie wyszedł w pierwszym składzie to mógłby mieć pretensje, a tak to jego obowiązkiem było pokazać, że faktycznie jest lepszy od Łobo, a nie strzelać fochy dlatego, że ten drugi i Żurawski dostają więcej szans w sparach.