|
Przede wszystkim: nie wiemy, o co w sprawie Małeckiego chodzi i jaka jest ew. wina/zaniedbanie ze strony Kasperczaka.
Każdy może sobie napisać felieton i wyrażać w nim swoje poglądy, jest demokracja. Natomiast ja uważam, że póki nie znamy wszystkich faktów wskazana jest ostrożność.
Na razie jedno jest pewne: Małecki odmówił wykonywania pracy (wystąpienia w meczu). Kasperczak przyznał, że taka sytuacja miała miejsce ale powstrzymał się od oceniania zachowania zawodnika w mediach. Przynajmniej na razie.
Z pozoru więc Kasperczakowi nie można nic zarzucić. W dodatku pamiętajmy, że to trener jest bossem, nie piłkarze.
Ale podkreślam: trzeba poczekać na szczegóły i dokładne stanowisko klubu (tzn. jaką ew. karę nałożą na piłkarza).
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|