Wyświetl pojedynczy post
murray
Senior Member
 
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54
Stary 09.07.2010, 09:29
Ostro, ostro.
Osobiście byłem przekonany, że przejdzie do Bulls. Po pierwsze, piątka z Rosem, Jamesem, Boozerem, Dengiem i Noah mogłaby daleko zajść w play-offach. Po drugie, gdzie jak nie w Chicago LBJ mógłby zmierzyć się z legendą Jordana. Zaszczyt gry w tej samej hali, dla tych samych kibiców byłby niesamowitą motywacją dla LeBrona.
Teraz może zdobędzie sporo pierścieni, ale:
1. Zawsze będzie miał jeden mniej od Wade'a (chyba, że jeden z nich gdzieś odejdzie).
2. Będzie "jednym z". Dwayne ma podobny potencjał do LBJ, dlatego to on ciągle pozostanie gwiazdą zespołu. W Bulls, Knicks, czy dalej w Cavs, byłby tym, który kieruje grą zespołu, rytm gry dyktowany jest jego pulsem. Tam byłby legendą. A bycie legendą w Chicago to coś szczególnego.
3. Pokazuje, że nie jest wojownikiem. Wyobraźcie sobie Bryanta, który odchodzi do San Antonio, bo chce mieć pewność, że będzie wygrywać, a to gwarantuje Duncan. Chodzi mi tutaj o lata, gdy był jedynym wartościowym zawodnikiem Lakers.

Największym wygranym jest Pat Riley, który zwolnił forsę na trzech zawodników i znosił porażki w poprzednich sezonach, by teraz odnieść triumf. Teraz jego zadaniem będzie ustawienie tych gwiazd, by każdy mógł pokazać pełnię swoich możliwości.
Ostatnio edytowane przez murray : 09.07.2010 o godz. 09:42.
Odpowiedz cytując