|
Na razie to okienko, to jedna wielka kpina. Wydaliśmy do tej pory śmieszne pieniądze - 200 tys E Jovanic, 400 tys Bunoza (choć nie zdziwię się jak się okaże, że kosztował 250 tys E), z 50 tys E Czikos za wypożyczenie. Zespół został osłabiony, zarobiono kolosalne pieniądze, a w klubie nie ma kompetentnego człowieka, który umiejętnie wydałby te pieniądze. Jedyne co się robi, to wypuszcza kontrolowane przecieki na forach internetowych, aby uspokoić Wiślacką Brać. To co się dzieje, to wielka kompromitacja, amatorszczyzna (przykład braku wizy dla Bunozy), która już rok temu boleśnie się zemściła. Klęskę z Levadią jeszcze wiele lat będą nam wypominać kibice innych drużyn, a i renoma klubu została poważnie nadszarpnięta.
Czikos, Cleber, Kowalski, Diaz - żaden z tych piłkarzy obecnie nie prezentuje poziomu predestynującego go do grania w pierwszym składzie Wisły. Mamy obronę na poziomie Śląska, Lechii czy Ruchu. Nie wiem nawet czy przypadkiem obrona Korony nie jest już lepszą. Przecież w Europie pewnie jest z kilkudziesięciu sensownych obrońców, którym kończą się kontrakty i których można byłoby skusić na grę w Wiśle. Takich Cleberów sprzed kilku lat, ogranych, doświadczonych jest na pęczki. Trzeba tylko ruszyć dupę, zaproponować spory kontrakt i po sprawie. Nie mamy scoutingu, to trzeba dołożyć do kontraktów dla zawodników już uznanych.
Jeśli nadal będziemy się taplać w tej miernocie, to nie zdziwię się, gdy na pierwszym meczu na nowym stadionie, kibice zaśpiewają przyśpiewkę o naszym prezesie, tę którą usłyszał już jego brat.
|