|
Może mu coś dosypali jak kiedyś Gabrielowi Janowskiemu? Do rezerw jaśnie wielkiego, nieomylnego Pana, którego świta nie słucha. Ba, nie jest godna, by poruszać się po tych samych trawnikach co on i grać tą samą piłką. Kasperczak i cały klub powinien przeprosić, że cokolwiek od niego wymaga. Jeszcze sobie coś zrobi, przemęczy i dopiero będzie.
|