Mareq napisał(a):

|
Z tym , że nie można tak do końca porównywać projektów ustaw(które trafiają do tzw ,,zamrażalki'') , do gotowych ustaw , które przeszły wszystkie etapy parlamentarnego procesu ustawodawczego i czekają na podpisanie.
|
W wypadku zamrazarki masz czlowieka na stanowisku z nadania partyjnego, ktory autorytarnie decyduje ktore z ustaw ida poza kolejka, a ktore czekaja na kupce bo mu sie nie spodobaly.
W wypadku prezydenckiego weta masz czlowieka na stanowisku z woli spoleczenstwa, ktory zgadza sie lub nie z projektem ustawy przedstawionym przez rzad i decyzje podejmuje w wyznaczonym czasie nigdy nie przetrzymujac bezprawnie i zlosliwie tych z ktorymi sie nie zgadza.
Zatem masz racje, nie da sie tego porownac. To co robil marszalek jest obrzydliwym naduzyciem wladzy. To co robil prezydent bylo korzystaniem z przyslugujacych mu uprawnien. A ze ludzie sa glupi to sie dali nabic w butelke "wszystkowetujacego-niszczyciela-demokracji" to w Polsce byla debata na ten temat choc byc jej w ogole nie powinno bo byla o niczym.