Mar85 napisał(a):

|
No i jak zwykle kasa zniknęła....nie ma transferów...nawet Polonia nas potrafi przebić, nawet właściciel Poloni wie że trzeba wydawać aby mieć zawodników...Djurovski był podbno ugadany ale jak zwykle coś się wydarzyło i nie ma transferu, to samo z Milinkoviciem. Skonczyli by z tymi kontraktami motywacyjnymi bo się ośmieszamy, no ale skoro taki wspaniały Łobodziński tyle zarabia, to żeby miał na imprezy i picie to trzeba przyoszczędzić....cofamy się i już od 3-4 lat Pan Cupiał chce tylko odzyskać kasę. Szczęście się w Wiśle skończy i nie bedzie mistrzostwa..inne klubu nas doganiają a sumy transferowe za zwodników rosną i co Legia, Polonia wydają po 1 miln za zawodników, kiedyś i tak bedzie trzeba wydac milion za dobrego zawodnika ale nie w Wiśle...nawet jesteśmy niepowrzni przy negocjacjach transferowych zawsze za drogo, to tamto. Dla zawodników liczy się kasa i jak dla Wiłsy jest to trudne do pojęcia to po co woogle się w to bawią? Tym bardziej nie potrafie tego zrozumieć że mamy kase ze sprzedaży graczy ok 5 mln euro...
|
Od razu narzekasz i poddajesz ostrej krytyce nasz klub. Nie twierdzę, że u nas jest różowo, ale postarajmy się być neutralni i obiektywni. Właściciel Polonii kupuje sobie tych dwóch piłkarzy. No i co ma ten fakt wspólnego z naszą polityką transferową? Podejrzewam, że my też z kimś prowadzimy jeszcze rozmowy, tylko nie dajemy mediom tematu do pisania. Czy o naszym obrońcy, Gordanie, pisały wcześniej prasa sportowa i portale? Po drugie, myśmy potrafili się czasem przejechać na zbyt pochopnych transferach. Po trzecie na razie my sprowadzamy ( mówię o udanych transferach) zawodników, którzy mają ambicje sportowe i odrobinę talentu vide Marcelo. Chorwat czy Serb, młodzi, z szansami na występy w kadrach, jeśli im sodówka nie uderzy do głowy, mają szanse u nas zrobić skok do przodu i dalej się rozwijać w zachodnich klubach. Sobiech i Sadlok zostali jakby wykreowani na nowe supergwiazdy polskiej piłki nożnej. Ale czy wiemy, jak u nich z ambicją? Z wolą walki? Bo nie każdy, kto przychodzi do Wisły, ma zakodowane w głowie walczyć o każdy metr kwadratowy boiska.